Nadchodzące wydarzenia
  • Brak wydarzeń

Tydzień Modlitwy – Dzień 7

Dzień siódmy: „I nie wódź nas na pokuszenie…” (Mateusz 6:13a)
Teksty biblijne: 1 Mojżeszowa 39:1-23; Mateusz 4:1-10

 
Dziś mamy do czynienia z bardzo ważnym aspektem naszych potrzeb — modlitwą o naszą duchową ochronę. Jako ludzie zmagamy się co dzień z różnymi sytuacjami, próbami czy pokuszeniami, co czasem jest bardzo trudne. Dzieci Boże nie są od tego wolne. Słowo Boże zna wiele takich przykładów. Nasi przodkowie, Adam i Ewa, byli kuszeni w ogrodzie Eden. Młody Józef w Egipcie był kuszony kilka razy przez żonę Potyfara. Job, o którym nasz Ojciec mówi: „nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego” (Job 1:1), cierpiał fizycznie straszne próby z rąk diabła. Nasz Pan i Zbawiciel Jezus Chrystus, wcielony Bóg, był kuszony przez diabła na pustyni przez czterdzieści dni.
W wielu sytuacjach jesteśmy narażeni na pokusy. Możemy się zastanawiać, dlaczego nasz Ojciec w niebie pozwala na to, aby Jego dzieci znajdowały się w takich okolicznościach i dlaczego niektóre sytuacje kończą się tym, że ulegamy pokusie. Pamiętajmy, że nasz Ojciec w niebie sam nikogo nie kusi (Jakub 1:13). Niemniej jednak, pozwala On na to, aby Jego dzieci przechodziły testy i próby, które są zwykle bardzo trudne, co zobaczyliśmy już w życiu wspomnianych bohaterów biblijnych. Często pokusy przychodzą na nas w chwilach samotności i szczególnego wyczulenia. Józef w Starym Testamencie jest tego dobrym przykładem. On był kuszony wtedy, kiedy został sam i pracował w domu, pozostali pracownicy zostali wysłani gdzie indziej. To była dokładnie zaplanowana strategia żony jego pana, która chciała złapać Józefa w pułapkę, zaciągnąć go do łóżka bez względu na koszty. Diabeł jest przebiegły. On wie, jak zastawić pułapkę i zdobyć ofiarę. Józef, przystojny i postawny mężczyzna, wpadł w tę pułapkę. Jezus Chrystus, również bardzo wrażliwy po czterdziestu dniach postu, przeszedł przez pokusy uderzające w Jego potrzeby ciała, oczu i dumy. Pojawia się to samo pytanie: dlaczego Bóg pozwolił na to, aby Jego drogie dzieci były kuszone?
Bóg, zezwalając na takie doświadczenia w życiu Swoich dzieci, ma bardzo dobry powód (Jakub 1:2-3), co wcale nie oznacza, że Bóg jest nieobecny i nieaktywny. On jest wszechobecny i wszechwiedzący. Nic nie umknie Jego uwagi. Ponadto, jest większy od okoliczności. On obiecał, że nie pozwoli, abyśmy byli kuszeni ponad to, co możemy znieść (1 Koryntian 10:13). Kiedy modlimy się: „I nie wódź nas na pokuszenie”, rozpoznajemy po prostu własne słabości i naszą wrażliwość i potwierdzamy całkowitą zależność od Niego w sprawie zachowania od grzechu w pokuszeniach.

 

Wersety dnia: Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy do złego ani sam nikogo nie kusi. Lecz każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą; potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć. (Jakub 1:13-15)

 

 

 

Więcej o Tygodniu Modlitwy…